Czy na kształt Waszego zbioru mają wpływ osoby trzecie?
Pytam bo u mnie w rodzinie każdy ma swoje zdanie na temat tego jakie lalki powinnam zbierać ;)
Mojemu M. podobają się Dale: "Ojj daj spokój z tą Barbie lepiej zostaw kasę na drugą Sakurę (nazywa tak każdy rodzaj Dali ;))" albo "Wiem, że są kolekcjonerskie Barbie ale jednak te lalki kojarzą mi się tylko z zabawkami dla dzieci" (ma o 17 lat młodszą siostrę, więc to pewnie stąd ;)) ostatnio skrytykował też moją chęć licytowania Bobby'ego chłopaka Pamelki mówiąc, że "Takiej paskudy w salonie nie postawisz" ;)
Moja mama natomiast uwielbia lalki porcelanowe i od niej nasłuchałam się jakie to "wstrętne" są Monsterki oraz współczesne Barbie (choć moje Basics w jeansach doceniła :D). Na widok Sakurki powiedziała tylko, że "w życiu na to brzydactwo nie dałaby tyle kasy", choć następnego dnia widziałam ją jak układała jej włoski, więc chyba nie jest z nią aż tak źle (tzn. z lalką nie z mamą ;)).
Jak Wam ostatnio napisałam zbieram teraz pieniądze na Byula i tu znowu zaczęły się pytania mojego M. w stylu "A dlaczego nie chcesz tej drugiej Dal, tej która tak bardzo ci się podobała?" albo "Wiesz gdyby nie te jej kanciaste policzki to nie byłaby taka zła ale jednak ta druga jest lepsza! choć oczywiście zrobisz jak zechcesz" :D
Jednak nie mogę na nich narzekać! Oboje są kochani i bardzo mnie wspierają!! :)
Z innych wieści założyłam drugiego bloga, póki co nic na nim nie ma ale z biegiem czasu coś tam będę zamieszczać. Jeśli macie ochotę to zajrzyjcie tu. Swoją drogą nawet nie przypuszczałam jak trudno jest wymyślić nowego nicka i adres, praktycznie wszystko jest już zajęte!
Pozdrawiam ciepło!!
Strony
środa, 5 lutego 2014
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Pickles B.L.T.
Nie pamiętam już kiedy to kupiłam nową lalkę... a okazji ku temu wbrew pozorom miałam wiele.
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)
Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:
Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.
Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)
Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...
Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D
Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)
Buziaki!!!
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)
Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:
Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.
Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)
Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...
Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D
Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)
Buziaki!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






