Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liv. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liv. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2015

Liv Hayden z serii School's Out

Nie wiem jakim cudem znalazła się w TkMaxxie ale bardzo się cieszę, że trafiła właśnie do mnie ;)


Wydaje mi się, że musiała sporo czasu przeleżeć w magazynie, upchnięta gdzieś pomiędzy regałami/kartonami bo pudełko miała bardzo zniszczone! Gdyby nie to to pewnie nadal by w nim była a tak to może cieszyć się wolnością ;)
Hayden pochodzi z serii School's Out i jest moją pierwszą Livkową blondyneczką w kolekcji. Już zapomniałam jak fajne są to lalki :)
W pudle prezentowała się tak:


Miałam nadzieję, że znajdę jeszcze jakąś ale niestety ta była jedyna ;)
Ładna jest bardzo :) i żałuję, że te lalki nie są już produkowane....



A na koniec info dla wielbicieli porcelanek od DeAgostini!
Doszły mnie słuchy, że można kupić wydanie specjalne p.t. "Cudowne lalki z porcelany" zawierające 2 lalki z serii "Rosyjskie stroje ludowe", która to oczywiście ukazała się w Rosji ;)

Buziaki!!

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Lalka na tropie"

Wyzwanie nr 1.

Aha! A więc tu się ukrywają!



W roli tropiących wystąpiły:


Szpiegowani byli:


Kochani przypominam Wam o candy! Zgłaszać się można jeszcze przez dwa dni!
CANDY

W kolejnym wpisie przedstawię Wam moją najnowszą królewnę! Przyleciała już w piątek ale dopiero dziś mogłam odebrać ją z poczty. Jest bossska :)


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Livki oraz pudełkowy dylemat

Zaniedbane przeze mnie Livki (oraz Jake ;)) w końcu doczekały się zdjęć ;)




Niestety lalki na zdjęciach nie prezentują się tak ładnie jak "na żywo", zupełnie nie wiem jak temu zaradzić...
Ale nie narzekam... Kochani przyszłą wiosna!! Jak ja lubię tę porę roku :) Można w końcu wyjść z domu nie narażając swoich butów na zniszczenie ;) ahhh i można porobić zdjęcia w plenerze! Choć jeszcze nie dziś, dzisiejsze są z mojego balkonu ;)




Mam do Was pytanie: co robicie z pudełkami od lalek?
Póki co nie dorobiłam się gabloty, więc lalki w większości leżą w swoich pudłach w szafie, ale później? Najłatwiej będzie je wywalić- to oczywiste... ale może jednak nie warto? Tak sobie myślę, czy przy ewentualnej sprzedaży którejś z lal, pudełko będzie dodatkowym atutem? Na mnie to by chyba nie podziałało ;)

A na koniec miłosne rozterki Jake'a ;)



wtorek, 11 grudnia 2012

Czasami i ja mam szczęście :)

Wczoraj zaszalałam i wylicytowałam lalkę, która tak na prawdę nie jest mi do niczego potrzebna :/ Jestem na siebie zła bo zupełnie bezsensownie wydałam pieniądze! Nałożyłam sobie szlaban na allegro ;)
Pół nocy nie spałam rozmyślając o tym co mnie w ogóle podkusiło aby licytować trupka!?
Wam też się zdarza żałować dokonanego zakupu? Czy to tylko ja jestem takim dziwnym przypadkiem? ;)

Za to dziś wybrałam się na zakupy do galerii handlowej, zaszłam do TKMaxx'a a w nim czekała na mnie niespodzianka :D Na półce stał jeden jedyny Jake! Na domiar szczęścia kosztował on tylko 19,99 zł!!
Nie mogłam przegapić takiej okazji ;)


Dziś zdjęcie w pudle, na sesje musi troszkę poczekać ;)

W Smyku widziałam lalki Sinatra Barbie oraz Barbie Jack Sparrow. Każda z nich kosztowała ok 200 zł. Sinatra jest piękna, warto byłoby mieć ją w swojej kolekcji :) Swoją drogą Smyk bardzo mnie zaskoczył, tym, że te lalki sprowadził, mam nadzieję, że na nich nie poprzestanie :)

piątek, 7 grudnia 2012

Alexis z serii Making Waves

Zima idzie dużymi krokami co mnie trochę przygnębia. Jestem całkowicie ciepłolubna! Nie lubię tych grubych kurtek i czapek i jak jest chlapa na ulicy (bo oczywiście u mnie w mieście zazwyczaj śnieg nie poleży!), plam od soli na butach i wiecznego kataru, który mnie dopada jak jest zimno :/ Strasznie marudzę, wiem ale stresuję się bardzo tym, że nie mogę znaleźć pracy! Człowiek chciałby pracować i godnie zarabiać ale w tym kraju chyba nie jest to możliwe! Coraz częściej mój M. wspomina o wyjeździe zagranicę i niestety będę musiała się z nim zgodzić. Smutno jest mi bardzo z tego powodu bo nigdy nie chciałam opuszczać Polski, marzył mi się domek na wsi ;) no cóż zobaczymy co przyniesie czas, ciągle mam nadzieję, że los się i do mnie uśmiechnie :) Póki co obiecuję Was już więcej nie zanudzać, wygadałam się i mi ulżyło :)

Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga! Miło mi, że to co piszę, choć troszkę Was interesuje :) jednocześnie przepraszam, że robię to tak rzadko!

Chciałabym podzielić się z Wami moim ostatnim odkryciem. Na rynku dostępne są od dawna ale ja nie wiedzieć czemu nigdy wcześniej ich nie kupiłam ;)


Herbatkę o smaku karmelu i wanilii mogłabym pić non stop ;) a ten zapach!!! mistrzostwo świata ;) Jak widzicie zaopatrzyłam się już w kilka różnych smaków i coś czuję, że to dopiero początek ;)

Wróćmy teraz do głównego tematu ;)
Gdy szukałam odpowiedniej dla siebie Livki  to skupiłam się głównie na serii Alicja z Krainy Czarów. Jak wiecie, mój wybór padł na Alexis :) Sama lalka była dość tania a na domiar szczęścia sprzedawca dołożył do niej drugą, tytułową Alexis Making Waves. Długo się nie zastanawiałam i zakupiłam lalki z myślą, że plażówkę sprzedam i odzyskam część kosztów. Hahaha teraz sama się z siebie śmieję... oczywiście jak ją tylko zobaczyłam to zdanie zmieniłam ;) Swoją drogą podoba mi się ona bardziej niż Alexis nr 1.
Proszę Państwa o to i ona:



Oczy ma pomalowane na zielono a na ustach ma blado różową pomadkę. Na żywo wygląda ona trochę lepiej, dziwne, że producent wybrał właśnie taki odcień?!
Włosy Alexis są fantastyczne! Gęste i fajne w dotyku :) Przeogromnie mi się podobają!!


Lalka ubrana została tylko w strój kąpielowy, więc prawie na pewno będę musiała sprawić jej nowe wdzianko. Niestety nie posiada też butów ale ma okulary ;)



A o to moje dwie ciemnoskóre dziewczyny:


piątek, 16 listopada 2012

Alexis in Wonderland

Zauważyłam, że niektóre lalki zaczynają mi się podobać dopiero wtedy, gdy producent postanawia zakończyć ich wydawanie ;) Tak było z My Scene i tak jest też z Liv.
Na szczęście jest ebay, na którym czasami można znaleźć lalki w okazyjnych cenach, gdyby nie koszt przesyłki to już w ogóle byłoby super ;)
Pierwszy raz zamówiłam coś ze Stanów, nie powiem trochę się bałam, zwłaszcza tych dodatkowych opłat, które mogą ale przecież nie muszą nałożyć na mnie celnicy no i tego, że przesyłka zaginie po drodze.
Na szczęście żadna z moich obaw się nie spełniła i lalki dotarły do mnie bez przygód.
Pierwszą, którą chciałabym Wam pokazać jest Alexis z serii "Alicja z krainy czarów".


Seria "Alicja z krainy czarów" ukazała się na wyłączność dla sklepu Target. Moja Alexis przebrana jest za Czerwoną Królową.


Spójrzcie jakie ma ładne kolczyki :) Nawet to serduszko pod lewym okiem mi nie przeszkadza, uważam, że dodaje jej uroku :)


Byłam zaskoczona tym, że jej skóra jest aż tak ciemna, choć na zdjęciach tego nie widać to Alexis jest tylko odrobinę jaśniejsza od swojej plażowej wersji.


Ubranie wykonane zostało bardzo starannie z dobrych gatunkowo materiałów. Jest to miła odmiana od znanych mi dotychczas ubranek lalek Barbie.

Czy te oczy mogą kłamać? ;)