poniedziałek, 20 stycznia 2014

Pickles B.L.T.

Nie pamiętam już kiedy to kupiłam nową lalkę... a okazji ku temu wbrew pozorom miałam wiele.
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)

Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:


Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.


Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)


Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...


Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D



Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)


Buziaki!!!

środa, 8 stycznia 2014

Katedra Św. Mungo w Glasgow

W zeszłą niedzielę wybrałam się do centrum Glasgow i przy okazji zawędrowałam do Katedry Św. Mungo. Jako że akurat odbywała się w niej msza to do środka nie weszłam ale udałam się bezpośrednio na przylegający do niej cmentarz.
Katedra zbudowana została na zboczu pagórka a cmentarz znajduję się tuż nad nią. Z samej góry roztacza się bardzo ładny widok na miasto. I gdyby nie nagłe załamanie pogody (czytaj ulewa!) to wycieczkę mogłabym zaliczyć do udanych :)

Wejście na cmentarz


Widok na katedrę


Na cmentarzu znajduje się wiele wspaniałych grobowców



W środku niestety jest masa śmieci, puste butelki po piwie i niedopałki papierosów... smutny widok!



Jeden z piękniejszych jaki tam widziałam!



Widok z góry:


Było tam dość stromo i trzeba było uważać aby się nie poślizgnąć... ale czego się nie robi aby zrobić zdjęcie ;)


widok z przodu:




Chodząc po cmentarzu szukałam na nagrobkach polsko brzmiących nazwisk, znalazłam tylko jedno imię Waldemar....



Zdjęć mam dużo więcej ale nie chcąc Was już zanudzać to ograniczę się tylko do tych kilku.... chyba nowy blog nie byłby jednak takim złym pomysłem...

Pozdrawiam ciepło!!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Hurrra odzyskałam hasło!!

Z okazji Nowego 2014 Roku chciałabym życzyć wszystkim swoim czytelnikom i obserwatorom wszelkiej pomyślności, spełnienia najskrytszych marzeń i samych przyjemnie spędzonych chwil! Niech się Wam szczęści!! :)

Dziękuję Wam za słowa otuchy pod poprzednim postem... bardzo się przydały :)
Lot samolotem okazał się być całkiem przyjemny i co najważniejsze dość krótki! Cały czas jestem w Szkocji i raczej zbyt szybko do kraju nie wrócę. Wystąpiłam o numer ubezpieczenia i zaczynam intensywnie szukać pracy także 3majcie za mnie kciuki :)
Póki co zwiedzam okolice (głównie cmentarze! jakoś tak dziwnie się złożyło, że jest ich w pobliżu kilka) i szlajam się po sklepach (ach te wyprzedaże!!).
Nie dorobiłam się jeszcze aparatu, więc zdjęć lalce nie robię wcale. Jedynie telefonem uwieczniam co ciekawsze cmentarne nagrobki (mówiłam Wam już, że uwielbiam łazić po cmentarzach? ;))

Rozważam założenie drugiego bloga, na którym będę pokazywać co ciekawsze zdarzenia/wycieczki/budynki co o tym myślicie?
A i witam nowych obserwatorów! Cieszę się, że jest już Was 44!! :)
Pozdrawiam ciepło i do usłyszenia!