Pewnego niedzielnego popołudnia...
Wygląda na pyszne, prawda?
Jeśli masz ochotę to mam ich więcej! ;)
Taką o to kawusię kupiłam Sakurce :) jednak skala jest zbyt mała! (tak wiem, trza czytać dokładniej opisy aukcji) No nic króliki (nie jelenie! :P) się cieszą, a propos królików to poznajcie rodzinę Periwinkle:
Tata Alex, mama Kate, syn Oliver i córka Rebecca (to nie ja wymyślałam im imiona!! ;))
Jakiś czas temu kupiłam też pierwszego re-ment'a
I tu również wyszło na wierzch moje roztrzepanie ;) gdyż myślałam, że w tym pudle znajdę wszystko to co widoczne jest na zdjęciu taaa...
Cały zestaw podzielony jest na 8 mniejszych części i przydzielany losowo, mi trafiło się to:
Z radości nie skakałam ale były też gorsze.
Spójrzcie jak dokładnie wykonane zostały odlewy (zdjęcia kiepskie ale chciałam Wam pokazać szczegóły!)
Jakość poszczególnych elementów jest więcej niż bardzo dobra! Tak wygląda cały mój zestaw:
Ehhh a tak liczyłam na wałek i foremki....
W ramach pocieszenia kupiłam sobie jajo (w końcu i do nas przyleciały wróżki!!) i chyba niebiosa się nade mną zlitowały bo trafiłam jedną z nich! co prawda jedną z gorszych no ale ekhm nie będę już narzekać :P
Przez jakiś czas będę nieobecna (tak wiem, znowu!!) ale przylatują do nas goście (dużo gości!!) i czasu na komputer nie znajdę (ale wcale mnie to nie martwi :) bo baaardzo się cieszę z ich odwiedzin :))
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo gorąco :*
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylvanian Families. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylvanian Families. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 lutego 2015
wtorek, 20 stycznia 2015
Sylvanian Families
Miałam kiedyś za sąsiadki dwie siostry. Dziewczynki obsypywane były prezentami "bez okazji" głównie przez swoją rodzinę mieszkającą zagranicą ale i dziadek- marynarz nie skąpił im podarunków. Z ogromną ochotą schodziłam do nich "na dół" się pobawić :) i choć mi samej nigdy zabawek nie brakowało to jednak pokój dziewczynek bardzo oddziaływał na moje zmysły- prawie tak samo jak wizyta w Pewexie :)
Takiej ilości lalek Barbie i wszelakich dodatków do nich, pluszaków, klocków, kucyków a także małych figurek przedstawiających zwierzątka i ich rodzinki nie widziałam nigdy wcześniej i później!
Dziewczynki te nie były wbrew pozorom rozwydrzone i samolubne, wręcz przeciwne bardzo chętnie dzieliły się tym co miały z innymi dziećmi. Równie chętnie pożyczały mi do zabawy mały domek z garażem oraz figurki króliczków. Pamiętam to jak dziś- tak bardzo ten domek mi się podobał :)
Lubiłam również te bajki, może je pamiętacie?
"Leśna Rodzina"
"Mysia Dolina"
"Wodnikowe Wzgórze"
oraz "O czym szumią wierzby" :)
Po latach gdy w Smyku natknęłam się na serię zabawek Sylvanian Families to moje wspomnienia odżyły. Tak! to właśnie takie rodzinki mieszkały u moich sąsiadek :) jednak ich cena była wówczas dla mnie zaporowa :/ Dopiero niedawno powolutku, bardzooo powoli co nieco sobie kupuję i może kiedyś w przyszłości sama dorobię się pięknie urządzonego domku, kto wie :)
A teraz kilka słów o samej serii:
Sylvanian Families to bajkowy świat leśnych zwierzątek. Żyją w nim rodzinki królików, misiów, myszek, bobrów, jeży, wiewiórek i wielu wielu innych. Wszystkie są pięknie ubrane- trochę jak z domku na prerii ;) ale ja bardzo lubię taki styl :) Żyją sobie spokojnie pracując i ucząc się w miasteczku zwanym Sylvania.
Oprócz samych rodzinek w skład serii wchodzą różnorakie akcesoria od domów mieszkalnych zaczynając po pralkę automatyczną kończąc.
Zakochałam się w tych zwierzakach i jeszcze nie raz będę Was nimi zamęczać :)
Takiej ilości lalek Barbie i wszelakich dodatków do nich, pluszaków, klocków, kucyków a także małych figurek przedstawiających zwierzątka i ich rodzinki nie widziałam nigdy wcześniej i później!
Dziewczynki te nie były wbrew pozorom rozwydrzone i samolubne, wręcz przeciwne bardzo chętnie dzieliły się tym co miały z innymi dziećmi. Równie chętnie pożyczały mi do zabawy mały domek z garażem oraz figurki króliczków. Pamiętam to jak dziś- tak bardzo ten domek mi się podobał :)
Lubiłam również te bajki, może je pamiętacie?
"Leśna Rodzina"
"Mysia Dolina"
"Wodnikowe Wzgórze"
oraz "O czym szumią wierzby" :)
Po latach gdy w Smyku natknęłam się na serię zabawek Sylvanian Families to moje wspomnienia odżyły. Tak! to właśnie takie rodzinki mieszkały u moich sąsiadek :) jednak ich cena była wówczas dla mnie zaporowa :/ Dopiero niedawno powolutku, bardzooo powoli co nieco sobie kupuję i może kiedyś w przyszłości sama dorobię się pięknie urządzonego domku, kto wie :)
A teraz kilka słów o samej serii:
Sylvanian Families to bajkowy świat leśnych zwierzątek. Żyją w nim rodzinki królików, misiów, myszek, bobrów, jeży, wiewiórek i wielu wielu innych. Wszystkie są pięknie ubrane- trochę jak z domku na prerii ;) ale ja bardzo lubię taki styl :) Żyją sobie spokojnie pracując i ucząc się w miasteczku zwanym Sylvania.
Oprócz samych rodzinek w skład serii wchodzą różnorakie akcesoria od domów mieszkalnych zaczynając po pralkę automatyczną kończąc.
Zakochałam się w tych zwierzakach i jeszcze nie raz będę Was nimi zamęczać :)
piątek, 2 stycznia 2015
Obiad!!
Podano do stołu
- ale się objadłem! brzuch mi pęka...
- ooo deser jedzie!!
- mimo iż brzusio pełny to serniczka nie odmówię ;)
- mmm ale smakołyki!!
A jak tam Wasze brzuszki? Pełne po świętach? ;) bo ja ledwo chodzę ;)
Z innych wieści: skusiłam się na Zelfa, są słodziutkie :)
Do anonima: Kochana bardzo Cię przepraszam za wprowadzenie w błąd! Oczywiście chodziło mi o sklep b&m nie b&q!!! Specjalnie dla Ciebie wybrałam się dziś do niego i proszę bardzo: zdjęcia kapustek :)
Buziaki!!
- ale się objadłem! brzuch mi pęka...
- ooo deser jedzie!!
- mimo iż brzusio pełny to serniczka nie odmówię ;)
- mmm ale smakołyki!!
A jak tam Wasze brzuszki? Pełne po świętach? ;) bo ja ledwo chodzę ;)
Z innych wieści: skusiłam się na Zelfa, są słodziutkie :)
Do anonima: Kochana bardzo Cię przepraszam za wprowadzenie w błąd! Oczywiście chodziło mi o sklep b&m nie b&q!!! Specjalnie dla Ciebie wybrałam się dziś do niego i proszę bardzo: zdjęcia kapustek :)
Buziaki!!
Etykiety:
Cabbage Patch Kids,
lalaloopsy mini,
Sylvanian Families,
The Zelfs
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Pickles B.L.T.
Nie pamiętam już kiedy to kupiłam nową lalkę... a okazji ku temu wbrew pozorom miałam wiele.
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)
Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:
Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.
Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)
Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...
Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D
Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)
Buziaki!!!
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)
Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:
Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.
Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)
Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...
Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D
Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)
Buziaki!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










