Czy zastanawialiście się kiedyś jaki wpływ na nasze hobby ma t.zw. moda?
Sama wiele razy złapałam się na tym, że zapragnęłam nabyć daną lalkę tylko dlatego, że zrobiła się popularna, że sporo osób już ją miało i z każdej strony atakowały mnie jej zdjęcia. A jak się tak człowiek napatrzy to potem sam zaczyna odczuwać potrzebę posiadania.
Kiedyś takim chwilowym kaprysom ulegałam dość często! Stąd właśnie w moim domu pojawiły się lalki z serii Ever After High i Descendants czy też niezliczone egzemplarze Barbie.
Ostatecznie wszystkie one skończyły na eBay'u!
Teraz dzieje się to rzadziej, staram się kontrolować choć przyznaję, że jest to trudne i nadal zdarzy mi się przytargać do domu spontanicznie nabytą lokatorkę. Ostatnio zakupiłam, swoją co warte podkreślenia PIERWSZĄ Monsterkę! Kjersti Trollson. Prawda, że długo się opierałam? ;) Co zatem sprawiło, że uległam? Odpowiedź brzmi- promocja!
Promocja to czyste zło ;) człowiekowi puszczają hamulce i resztki rozsądku wyparowują z głowy! A jeśli dodamy do tego, że ową promocją objęta jest jedna z bardziej w danym czasie popularnych lalek to już wcale nie ma dla nas ratunku! ;)
Kilka lat temu dość popularne były lalki z serii Lalaloopsy i jak to z modą bywa- było i minęło. Dzisiaj mało kto o nich pamięta i bardzo rzadko można przeczytać o nich choć wzmiankę.
Ja za to nieustannie je lubię i cieszę się jak dziecko, gdy znajdę jakiś ciekawy egzemplarz w TKMaxx'ie.
Dziś chciałam się Wam pochwalić moją małą kolekcją. Na pierwszym zdjęciu lalki wyjęte z opakowań: lalaloopsy mini i tinies:
Lalaloopsy tinies nie są aż tak przeze mnie lubiane jak mini stąd też TkMaxx mi niegroźny ;) Sporo ich tam można teraz znaleźć ale ja kupiłam tylko jedne, jedyne ze względu na małe "bobaski", sami spójrzcie jakie są urocze ;)
Ze znalezieniem ciekawych egzemplarzy w wersji mini jest większy problem. Ale może to i dobrze bo po pierwsze nie cierpi na tym mój portfel a po drugie jak już coś fajnego znajdę to i radość mam większą ;)
O to dwie zapudełkowane mini, kupione dość dawno w Tesco:
W TkMaxx'ie można znaleźć bardziej wymyślne egzemplarze. Dość często pojawiają się tam "kudłate" mini, w różnych kolorach włosów. Na jedną się skusiłam, o to i ona:
W zeszłym roku w okresie świąt Bożego Narodzenia miałam niesamowite szczęście i udało mi się kupić zestawy laleczek z mebelkami! Pamiętam, że były one dostępne w sklepach sporo lat temu, gdy jeszcze mieszkałam w Polsce. Były drogie i nie było mnie wtedy na nie stać. Możecie sobie tylko wyobrazić jak bardzo ucieszył mnie ich widok! W tym przypadku promocja była miłym dodatkiem ;)
A czy Wy posiadacie jeszcze jakieś Lalaloopsy? Może pochwalicie się ich zdjęciami, to takie fajne lalko- figurki, zasługują na odrobinę uwagi ;)
Pozdrawiam Was ciepło i do napisania następnym razem!
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalaloopsy mini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalaloopsy mini. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 maja 2017
piątek, 2 stycznia 2015
Obiad!!
Podano do stołu
- ale się objadłem! brzuch mi pęka...
- ooo deser jedzie!!
- mimo iż brzusio pełny to serniczka nie odmówię ;)
- mmm ale smakołyki!!
A jak tam Wasze brzuszki? Pełne po świętach? ;) bo ja ledwo chodzę ;)
Z innych wieści: skusiłam się na Zelfa, są słodziutkie :)
Do anonima: Kochana bardzo Cię przepraszam za wprowadzenie w błąd! Oczywiście chodziło mi o sklep b&m nie b&q!!! Specjalnie dla Ciebie wybrałam się dziś do niego i proszę bardzo: zdjęcia kapustek :)
Buziaki!!
- ale się objadłem! brzuch mi pęka...
- ooo deser jedzie!!
- mimo iż brzusio pełny to serniczka nie odmówię ;)
- mmm ale smakołyki!!
A jak tam Wasze brzuszki? Pełne po świętach? ;) bo ja ledwo chodzę ;)
Z innych wieści: skusiłam się na Zelfa, są słodziutkie :)
Do anonima: Kochana bardzo Cię przepraszam za wprowadzenie w błąd! Oczywiście chodziło mi o sklep b&m nie b&q!!! Specjalnie dla Ciebie wybrałam się dziś do niego i proszę bardzo: zdjęcia kapustek :)
Buziaki!!
Etykiety:
Cabbage Patch Kids,
lalaloopsy mini,
Sylvanian Families,
The Zelfs
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Pickles B.L.T.
Nie pamiętam już kiedy to kupiłam nową lalkę... a okazji ku temu wbrew pozorom miałam wiele.
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)
Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:
Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.
Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)
Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...
Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D
Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)
Buziaki!!!
Najpierw w sklepie znalazłam lalki z serii Ever After High i przepraszam, że to powiem ale one są paskudne!! Mają płaskie twarze i bardzo złe jakościowo włosy... mówię im nie i jeszcze raz nie!
Następnie znalazłam Barbie Fashionistas z tej nowej serii Glamour Luxury Fashion... no tu było już o niebo lepiej, lalki ładne i do tego świetnie ubrane, jedną już nawet niosłam do kasy kiedy to mój M. mnie zatrzymał i przypomniał, że przecież miałam zbierać na koleżankę dla Sakurki! I cóż było robić... targana wyrzutami sumienia odstawiłam pannę z powrotem na półkę... no tak kasa na Byula sama się nie uzbiera ;)
Ale za to brak lalek odbiłam sobie w mebelkach Sylvanian Families, kupiłam te:
Była tam też fantastyczna łazienka po którą za jakiś czas wrócę ;)
Skoro są mebelki to musi być też lalka ;) Najlepszą skale mają moje ukochane Lalaloopsy mini a że, jedna taka od dawna za mną chodziła to nic tylko kupować!
Poznajcie Pickles B.L.T.
Została ona uszyta z fartuszka kelnerki. Urodziny obchodzi w amerykańskim narodowym dniu kelnerek i kelnerów- 21 maja. Podobno jest żującą gumę gadułą ;) uwielbia zwracać się do innych per cukiereczku! Jej ukochanym pupilkiem jest jamnik HotDog :)
Z przykrością muszę stwierdzić zmianę opakowania tych małych laleczek... dziecko nie pobawi się już w teatrzyk...
Na koniec pokarzę Wam jaką fajną puszkę (z ciastkami! ;)) upolowałam w funciaku :D
Ciastka jak widać nie są w smaku takie złe ;)
Buziaki!!!
środa, 21 sierpnia 2013
Berry Jars 'N' Jam
Berry Jars 'N' Jam podobała mi się od samego początku ale niestety niedostępna była w polskich sklepach a sprowadzenie jej ze Stanów było dość kosztowne. Gdy straciłam już nadzieję na to, że będzie moja to pojawiła się na naszym allegro i to za niewielką kwotę.
Same powiedzcie jak mogłabym nie skorzystać z takiej okazji?! ;)
Dniem jej urodzin jest 12 października (Old Farmer's Day)
Berry wraz ze swoją siostrą bliźniaczką mieszka na farmie i jak łatwo się domyśleć została uszyta ze starej koszuli i kombinezonu rolnika.
Jej ukochanym zwierzątkiem jest mała biała krówka :)
Berry specjalizuje się w przyrządzaniu zdrowych śniadań dla siebie i dla swojej siostry Sunny. Zawsze podaje naleśniki ;)
Co ciekawe Berry występuje w kilku wersjach, oprócz mojej są jeszcze takie (zdjęcia z netu):
Moja Lalaloopsowa Czwórka :)
Chciałabym sobie obiecać, że na tej czwórce poprzestanę ale... zobaczcie jaką ślicznotkę znalazłam:
I jak tu się powstrzymać? ;)
Same powiedzcie jak mogłabym nie skorzystać z takiej okazji?! ;)
Dniem jej urodzin jest 12 października (Old Farmer's Day)
Berry wraz ze swoją siostrą bliźniaczką mieszka na farmie i jak łatwo się domyśleć została uszyta ze starej koszuli i kombinezonu rolnika.
Jej ukochanym zwierzątkiem jest mała biała krówka :)
Berry specjalizuje się w przyrządzaniu zdrowych śniadań dla siebie i dla swojej siostry Sunny. Zawsze podaje naleśniki ;)
Co ciekawe Berry występuje w kilku wersjach, oprócz mojej są jeszcze takie (zdjęcia z netu):
Moja Lalaloopsowa Czwórka :)
Chciałabym sobie obiecać, że na tej czwórce poprzestanę ale... zobaczcie jaką ślicznotkę znalazłam:
I jak tu się powstrzymać? ;)
środa, 24 lipca 2013
Urodzinowe Candy
Witajcie! :)
Dziś o 19:15 skończę kolejny rok mojego życia ;) i z tej okazji chciałabym Was zaprosić na pierwsze, zorganizowane przeze mnie candy!
Nagrodą w zabawie będzie laleczka z serii Lalaloopsy mini, za którymi jak zapewne zdążyliście już zauważyć- szaleję ;)
O to i ona:
A co trzeba zrobić aby ją dostać?
Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem w którym wpisujemy swoje imię i deklarujemy chęć udziału w zabawie!
Na Wasze zgłoszenia czekam do 7. sierpnia a 8. wylosuję zwycięzcę i ogłoszę wyniki.
Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia! :)
Dziś o 19:15 skończę kolejny rok mojego życia ;) i z tej okazji chciałabym Was zaprosić na pierwsze, zorganizowane przeze mnie candy!
Nagrodą w zabawie będzie laleczka z serii Lalaloopsy mini, za którymi jak zapewne zdążyliście już zauważyć- szaleję ;)
O to i ona:
A co trzeba zrobić aby ją dostać?
Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem w którym wpisujemy swoje imię i deklarujemy chęć udziału w zabawie!
Na Wasze zgłoszenia czekam do 7. sierpnia a 8. wylosuję zwycięzcę i ogłoszę wyniki.
Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia! :)
piątek, 19 lipca 2013
Crumbs Sugar Cookie (Tea Time)
Kilka dni temu do mojej kolekcji dołączyła kolejna już laleczka z serii Lalaloopsy Mini.
Jest nią tytułowa Crumbs Sugar Cookie.
Laleczka ta została uszyta z fartucha piekarza. Dniem jej urodzin jest 4.12. czyli Międzynarodowy Dzień Ciasteczek :)
Jest ona bardzo towarzyska dlatego często zaprasza inne Lalaloopsy na coś słodkiego i herbatkę. Oczywiście ciasteczka piecze sama ;)
Jej najlepszym przyjacielem i pupilkiem jest mała myszka, która zamiast uszek ma herbatniki :)
Jak widzicie do laleczki dołączono sporo bardzo fajnych akcesoriów: dzbanek, filiżankę ze spodeczkiem oraz tacę z ciasteczkami.
Czy zastanawiało Was kiedyś co małe Lalaloopsy robią, gdy zostają same w domu?
Muszę przyznać, że są bardzo grzeczne i nie sprawiają kłopotów :)
- opiekują się młodszymi dziećmi
- urządzają przyjęcia dla swoich przyjaciół
na których częstują ich herbatką i czymś słodkim ;)
- bawią się, a jak widzicie zabawek mają sporo!
- odliczają czas do mojego powrotu ;)
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo ciepło i dziękuję za to, że tu do mnie zaglądacie! :)
Jest nią tytułowa Crumbs Sugar Cookie.
Laleczka ta została uszyta z fartucha piekarza. Dniem jej urodzin jest 4.12. czyli Międzynarodowy Dzień Ciasteczek :)
Jest ona bardzo towarzyska dlatego często zaprasza inne Lalaloopsy na coś słodkiego i herbatkę. Oczywiście ciasteczka piecze sama ;)
Jej najlepszym przyjacielem i pupilkiem jest mała myszka, która zamiast uszek ma herbatniki :)
Jak widzicie do laleczki dołączono sporo bardzo fajnych akcesoriów: dzbanek, filiżankę ze spodeczkiem oraz tacę z ciasteczkami.
Czy zastanawiało Was kiedyś co małe Lalaloopsy robią, gdy zostają same w domu?
Muszę przyznać, że są bardzo grzeczne i nie sprawiają kłopotów :)
- opiekują się młodszymi dziećmi
- urządzają przyjęcia dla swoich przyjaciół
na których częstują ich herbatką i czymś słodkim ;)
- bawią się, a jak widzicie zabawek mają sporo!
- odliczają czas do mojego powrotu ;)
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo ciepło i dziękuję za to, że tu do mnie zaglądacie! :)
niedziela, 7 lipca 2013
Uff jak gorąco
Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie... blogspot mi zwariował :/
Kochani jestem, żyję i czytam Was regularnie! ale nie wiem dlaczego nie wszystkim Wam mogę zostawić komentarz!
Wysyłam i bach.. nie ma go :/ Mam nadzieję, że samo się to jakoś naprawi... bo ja nie mam pojęcia jak to zrobić ;p
Pozdrawiam ciepło!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie... blogspot mi zwariował :/
Kochani jestem, żyję i czytam Was regularnie! ale nie wiem dlaczego nie wszystkim Wam mogę zostawić komentarz!
Wysyłam i bach.. nie ma go :/ Mam nadzieję, że samo się to jakoś naprawi... bo ja nie mam pojęcia jak to zrobić ;p
Pozdrawiam ciepło!
środa, 2 stycznia 2013
Curls 'N' Locks
Drugą moją laleczką z serii Lalaloopsy mini jest dziewczynka w żółtej sukience Curls 'N' Locks, która została wykonana z sukni Złotowłosej (pamiętacie bajkę o Złotowłosej i trzech misiach? ;))
Dniem jej urodzin jest 29 listopad.
Razem z nią przybyły do mnie trzy gumowe misie i oczywiście miseczka owsianki :)
Moi drodzy niech was nie zmylą te piękne anielskie włosy, gdyż dziewczynka jest dość kapryśna ;) Zawsze musi mieć to co inni.
Spójrzcie jaki ma ładny "tył" :)
Jej ulubioną potrawą jest owsianka ale tylko dobrze przyrządzona... niestety nie zdarza się to zbyt często ;)
Oba moje kochane maleństwa (tak sobie myślę, że przydałby mi się jeszcze jakiś chłopczyk :)):
Dniem jej urodzin jest 29 listopad.
Razem z nią przybyły do mnie trzy gumowe misie i oczywiście miseczka owsianki :)
Moi drodzy niech was nie zmylą te piękne anielskie włosy, gdyż dziewczynka jest dość kapryśna ;) Zawsze musi mieć to co inni.
Spójrzcie jaki ma ładny "tył" :)
Jej ulubioną potrawą jest owsianka ale tylko dobrze przyrządzona... niestety nie zdarza się to zbyt często ;)
Oba moje kochane maleństwa (tak sobie myślę, że przydałby mi się jeszcze jakiś chłopczyk :)):
piątek, 28 grudnia 2012
Peppy Pom Poms
Witajcie Kochani po świętach :) Brzuchy pełne?
Ja objadłam się na zapas, gdyż od wtorku przechodzę na dietę ;) Matko Jedyna ileż to ja razy na dietę nie przechodziłam i jakoś nigdy do końca nie dotrwałam, mam nadzieję, że tym razem będę miała więcej samozaparcia ;) W czerwcu jadę na wesele i chcę wyglądać wystrzałowo także motywację póki co mam :) Niestety lub stety w ostatnim czasie polubiłam gotować a moim ulubionym kanałem telewizyjnym stała się Kuchnia Tv z Jamie Oliver'em na czele ;) Pokus będę mieć sporo :)
W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić malutką laleczkę z serii Lalaloopsy Mini. Jest to mój świąteczny prezent od mamy :)
Lalaloopsy to laleczki, które tuż po uszyciu w magiczny sposób ożyły ;) I jak twierdzi producent: "Każda z nich uszyta została ze starego stroju i uzyskała osobowość jego materiału.... Każda z nich posiada swoje zwierzątko i ulubione przedmioty, a zadaniem jej opiekunki jest dbać o to, aby jej świat pozostał kolorowy i radosny..." :)
Moja Peppy Pom Poms:
Laleczka ubrana jest w pidżamę i ma ok 8 cm długości. Dodatkowo dołączono do niej pieska i śpiworek ;) Co ciekawe tekturowe opakowanie również może służyć za zabawkę, za część domku/ sceny itp.
Peppy została uszyta ze starego stroju cheerleaderki w dniu 9 września. I to właśnie ta data jest dniem jej urodzin.
Peppy jest urodzoną cheerleaderką. Zawsze ochoczo kibicuje przyjaciołom. Dobrze czuje się w grach zespołowych i choć może nie skacze zbyt wysoko, jest świetna w krzyczeniu bardzo głośno ;)
Jej pupilkiem jest piesek, który wygląda jak biegający pompon :)
Spójrzcie jakie ma słodkie piegi :)
Jedyną jej wadą jest to, że sama nie stoi (kwestię ceny celowo pominę). Ale ani trochę nie przeszkodziło mi to w kupnie kolejnej ;) coś czuję, że na dwóch się nie skończy ;)
Ja objadłam się na zapas, gdyż od wtorku przechodzę na dietę ;) Matko Jedyna ileż to ja razy na dietę nie przechodziłam i jakoś nigdy do końca nie dotrwałam, mam nadzieję, że tym razem będę miała więcej samozaparcia ;) W czerwcu jadę na wesele i chcę wyglądać wystrzałowo także motywację póki co mam :) Niestety lub stety w ostatnim czasie polubiłam gotować a moim ulubionym kanałem telewizyjnym stała się Kuchnia Tv z Jamie Oliver'em na czele ;) Pokus będę mieć sporo :)
W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić malutką laleczkę z serii Lalaloopsy Mini. Jest to mój świąteczny prezent od mamy :)
Lalaloopsy to laleczki, które tuż po uszyciu w magiczny sposób ożyły ;) I jak twierdzi producent: "Każda z nich uszyta została ze starego stroju i uzyskała osobowość jego materiału.... Każda z nich posiada swoje zwierzątko i ulubione przedmioty, a zadaniem jej opiekunki jest dbać o to, aby jej świat pozostał kolorowy i radosny..." :)
Moja Peppy Pom Poms:
Laleczka ubrana jest w pidżamę i ma ok 8 cm długości. Dodatkowo dołączono do niej pieska i śpiworek ;) Co ciekawe tekturowe opakowanie również może służyć za zabawkę, za część domku/ sceny itp.
Peppy została uszyta ze starego stroju cheerleaderki w dniu 9 września. I to właśnie ta data jest dniem jej urodzin.
Peppy jest urodzoną cheerleaderką. Zawsze ochoczo kibicuje przyjaciołom. Dobrze czuje się w grach zespołowych i choć może nie skacze zbyt wysoko, jest świetna w krzyczeniu bardzo głośno ;)
Jej pupilkiem jest piesek, który wygląda jak biegający pompon :)
Spójrzcie jakie ma słodkie piegi :)
Jedyną jej wadą jest to, że sama nie stoi (kwestię ceny celowo pominę). Ale ani trochę nie przeszkodziło mi to w kupnie kolejnej ;) coś czuję, że na dwóch się nie skończy ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












