piątek, 19 października 2012

Gwendolen

Gwendolen Fairfax to bohaterka powieści Oscara Wilde "Bądźmy poważni na serio" (ang. The Importance Of Being Earnest). Lalkę można było kupić z numerem 39, choć ja zakupiłam ją dopiero kilka miesięcy temu na allegro. Zachwyciła mnie swoim strojem a zwłaszcza tym maleńkim kapelusikiem (mam bzika na punkcie epoki wiktoriańskiej ;))


Lalka ubrana jest w długą spódnicę i żakiet w kolorze kremowym oraz w bordowy gorset. Uczesana jest w koka do którego doczepiony został malutki kapelusik z piórkiem. Bardzo żałuję, że nie posiadam gazetki dołączonej do tego numeru, gdyż z chęcią dowiedziałabym się więcej o "konstrukcji" sukni. Najprawdopodobniej oparta jest ona na turniurze. Turniura podtrzymuje spódnicę tylko z tyłu i nadaje całej sylwetce kształt litery "S" (tzw. kaczy kuper). Przymocowanie tuż nad siedzeniem ciężaru turniury powoduje naturalny odruch zrównoważenia przez podanie do przodu klatki piersiowej.
Na szczęście urodziłam się w czasach w których kobieta w spodniach nie budzi skrajnych emocji ;) Wyobrażacie sobie z jednej strony gorset a z drugiej turniura?!


"Bądźmy poważni na serio" to dramat komediowy w trzech aktach z 1895 roku. Akcja sztuki rozgrywa się w Anglii u schyłku epoki wiktoriańskiej, a zawarty w niej lekki humor opiera się na intrydze, w której udział biorą dwaj bogaci młodzieńcy.
Powieść ta jest satyrą na przywary i hipokryzję ówczesnego społeczeństwa.


"Bądźmy poważni na serio" doczekało się kilku adaptacji filmowych. Najnowsza w reżyserii Oliviera Parker'a została nakręcona w 2002 roku. W rolę Gwendolen wcieliła się Frances O'Connor.


Oscar Wilde a właściwie Oscar Fingal O'Flahertie Wills Wilde to irlandzki poeta, prozaik, dramatopisarz i filolog klasyczny. Jest przedstawicielem modernistycznego estetyzmu.
Oscar był biseksualistą. W 1895 roku został skazany za kontakty homoseksualne na dwa lata ciężkich robót. Podczas pobytu w więzieniu podupadł na zdrowiu i zmarł w wieku zaledwie 46 lat na zapalenie opon mózgowych.


środa, 17 października 2012

Damy z Minionych Epok

Pokazałam Wam już wszystkie lalki z najnowszej publikacji DeAgostini, które znalazły miejsce w moim domu. Nadszedł więc czas na serię nieco starszą. Pierwszy numer Dam z Minionych Epok pojawił się na rynku w czerwcu 2009 roku i jest jedynym, który kupiłam w kiosku ;) pozostałe damy nabyłam całkiem niedawno na allegro.

Emma Bovary to bohaterka powieści Gustawa Flauberta "Madame Bovary".


Typowa sukienka z początków XIX w. składa się z rozkloszowanej spódnicy, której spodnia część sięga do ziemi. Stopniowo spódnice stawały się coraz mniej obszerne a stan sukni, choć dopasowany nie zasłaniał dekoltu.
Dawne kieszenie ukryte w spódnicy zostały zastąpione torebką.


W 1856 roku po opublikowaniu "Pani Bovary" pisarzowi wytoczono proces sądowy za obrazę moralności publicznej i religii, zakończył się on jednak uniewinnieniem.


Lalki z tej serii zostały wykonane bardzo porządnie. Co ciekawe w przeciwieństwie do "Polskich strojów ludowych" nie trafiały się zezowate i wybrudzone klejem egzemplarze, czyli jak się chce to można ;)         



niedziela, 7 października 2012

Kaszubka

Jest to już ostatnia laleczka z tej serii, którą posiadam. Ukazała się ona z nr-em 16.

Na Kaszubach mieszka cała rodzina od strony mojego taty, tam sięgają moje korzenie i choć ja sama urodziłam się i od zawsze mieszkam w "dużym mieście" to darzę je wielkim sentymentem. Nie będę ukrywać, że to właśnie na tą lalkę najbardziej czekałam.



Tak samo jak z poprzednimi lalkami z tej serii ciężko było mi znaleźć ładny egzemplarz. Jedyna różnica jest taka, że wcześniej miałam w czym wybierać. Z każdym kolejnym numerem jest jest ich w sklepach coraz mniej.

 


Nie jest idealna, denerwuje mnie ten naprasowany na fartuszku haft! Niestety nie umiem wyszywać, więc muszę poprosić którąś z cioć o pomoc ;)
Do tego ma takie smutne spojrzenie...


środa, 3 października 2012

Podhalanka

Podhalanka ukazała się z numerem 5.

Miałam nie lada problemy aby ją kupić. Lalki co prawda w sklepach były dostępne ale ich jakość była delikatnie mówiąc nie najlepsza. Zezowate oczy, krzywe i niedokładnie przyklejone rzęsy, włosy wychodzące spod chusty i do tego poplamione klejem. To musiała być jakaś trefna seria bo z tego co wiem to nie tylko ja miałam kłopoty ze znalezieniem ładnego egzemplarza.
Lalka różni się troszkę od tej zamieszczonej na zdjęciu promocyjnym, gdyż na spódnicy nie ma niebieskich kwiatów!


Zdjęłam jej korale- co za dużo to niezdrowo ;)



poniedziałek, 1 października 2012

Łowiczanka

Tytułowa laleczka ukazała się z numerem 2.
Póki co jest moją ulubienicą. Ma taką miłą, "pulchną" twarz :) zresztą zobaczcie sami:



Łowiczanki dwie (jedna moja, druga pożyczona na potrzeby sesji):


Zauważcie, że lalki niby te same ale jednak się różnią! Dodałam im po sznurze korali bo z jednym były zbyt skromne :)