środa, 15 kwietnia 2015

Mini Minnie

Dawno, dawno temu w sklepie zwanym Tesco znalazłam saszetki- niespodzianki kryjące w sobie małą figurkę myszki Minnie lub jednego z jej przyjaciół. Jako osoba mająca bzika na punkcie wszystkiego co mini niezwłocznie dokonałam zakupu a czy był on udany? Chyba jednak nie do końca ;)
Rozczarowana schowałam figurkę do pudła przysięgając sobie w duchu, że więcej nie będę wydawać kasy na głupoty! (hahaha ;))
Po kilku dniach w tym samym sklepie i na tym samym też dziale natknęłam się na małe domki przeznaczone dla owych figurek. Tym razem jednak od zakupu się powstrzymałam choć przyznać szczerze muszę, że przyszło mi to z trudem ;)
I tak minęło kilka miesięcy w których o mini Minnie w ogóle nie myślałam aż do dnia wczorajszego...
W sklepie przez Polaków zwanym Funciak natknęłam się na dane domki!! Tu już poległam na całej linii i przytachałam jeden ze sobą ;)
O to i on:


Domek trzeba samemu wykleić naklejkami, które dołączono do opakowania ;) Muszę przyznać, że został on wykonany bardzo starannie choć akurat bajer z kluczykiem to zwykła atrapa ;) Dostępne są 4 wzory.
Teraz pokarzę Wam zestaw z saszetki- niespodzianki:



W pojedynkę pupy nie urywa ale już razem z domkiem to nie jest tak źle ;)



Domek od razu trafił w ręce Chen i chyba jej się spodobał ;)


Chciałabym Wam pokazać też coś co kupiłam również w Funciaku ale w styczniu zeszłego roku ;)
Są to kulki zawierające malutkie, gumowe figurki bohaterów bajki Toy Story



Było dostępnych kilka serii ale ja jak zwykle się zagapiłam i nie zdołałam kupić pozostałych, tak szybko zostały sprzedane! Figurki są na prawdę malutkie a mimo to wykonane zostały bardzo starannie.


I na koniec mojego przydługawego wpisu- wróżki z jajek niespodzianki:


Nie uda mi się zebrać wszystkich bo jajek z tej serii nie ma już w sklepach. Dodatkowo posiadam też 3 podwójne, więc jakby coś to chętnie oddam! (w wakacje będę w Polsce hurrra!! :))
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie!! :)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Dziewczynki

Lubię na nie patrzeć :) tak im razem ładnie :)


choć w pojedynkę są równie urocze!



Czy wiecie, że dziś mija 1115 dzień od założenia mojego minibloga na pingerze?! ehh nie wiem kiedy ten czas zleciał :/
Sporo osób z którymi kiedyś utrzymywałam wirtualny kontakt przestała blogować... szkoda! czasami się zastanawiam co się z nimi teraz dzieje?
Sama w swoim zbieractwie przeszłam dość długą drogę. Zaczynałam od porcelanek od DeAgostini a teraz zamęczam Was zdjęciami Dal'i! ale żadnej lalki (nie wliczając pewnego "trupka") się nie pozbyłam, wszystkie są w Polsce i czekają na mój powrót lub na ewentualny wyjazd zagranicę.
Zaczynając "zabawę" lalkami postawiłam sobie za cel odzyskanie lalek z dzieciństwa- do tej pory udało mi się zdobyć "jedynie" Pamelkę, więc wielkich sukcesów nie osiągnęłam ;)
Ostatnio jednak zidentyfikowałam taką o to pannę (zdjęcie z rosyjskiego forum o lalkach dollplanet.ru):


Steffi Love Broadway, choć co do moldu to nie jestem na 100% pewna. Pamiętam, że miałam lalkę z taką buźką ale wydawało mi się, że akurat ta konkretna była typową Stefcią... no nic może kiedyś i ja ją "odzyskam" ;)
Na koniec mojej paplaniny- dziewczyneczki :)



Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za to, że nadal do mnie zaglądacie!!