wtorek, 22 sierpnia 2017

Dziecko

Obiecałam sobie, że będę częściej pisać... cóż plany planami a życie robi swoje...
5 miesięcy temu zmarł mój ukochany Tata, stało się to tak nagle... jednego dnia dowiedziałam się, że jest bardzo chory i leży w szpitalu aby następnego dostać "ten" telefon.
Ukrywano przede mną Jego chorobę... nie chciał abym się dowiedziała, jak sam twierdził w końcu jest to etap przejściowy, wyzdrowieje i wyjdzie do domu... nie chciał mnie stresować..
Jest mi tak bardzo ciężko bez Niego, nie ma dnia abym o Nim nie myślała.
Nie mówiłam Wam jeszcze o tym ale niedługo sama zostanę mamą... bardzo boli mnie myśl, że moje dziecko nie pozna dziadka... a On przeogromnie się ucieszył, gdy dowiedział się o ciąży! Mieliśmy tyle planów.. wszystko przepadło...
W ostatnim czasie byłam kilka razy w Polsce, były to trudne odwiedziny, na każdym kroku natykałam się na ślady po Nim... do tej pory nie mogę pogodzić się z tym co się stało i z tym, że nie zdąrzyłam się nawet pożegnać..
Ostatnia wichura zniszczyła wszystko to co zrobił na swojej wypieszczonej działce, zawaliły się wszystkie drzewa, zniknęły ślady Jego obecności tam... nawet grobu nie oszczędziło.. jest mi tak trudno się z tym wszystkim pogodzić...
Za dokładnie 5 dni powinnam przywitać na świecie swoje dziecko! Jednocześnie chciałabym się z Wami pożegnać! Dziękuję Wam za to, że jesteście, za dobre słowo i odwiedziny. Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się tu spotkamy...

czwartek, 25 maja 2017

Kwiatki

Witajcie :)

Na tyle pozazdrościłam Manguście pięknych zdjęć jej lalki na tle kwiatów, że dziś sama wybrałam się do lasku w poszukiwaniu podobnych drzewek ;)
Zabrałam ze sobą dwie dyniogłówki bo dawno ich na blogu nie pokazywałam.
Moi mili o to Lizbel ze swoją psiapsiółką Polą:


Dziś był bardzo ładny dzień! Powiedziałabym nawet, że było mi zbyt gorąco ;)


Mimo tylu lat "lalkowania" nadal odczuwam pewien dyskomfort podczas robienia zdjęć w plenerze. Wybieram ustronne miejsca i cała w stresie nasłuchuję czy przypadkiem nikt nie idzie!
Ot taka ze mnie dziwna istota ;)


Pozdrawiam ciepło!

piątek, 12 maja 2017

Lalaloopsy

Czy zastanawialiście się kiedyś jaki wpływ na nasze hobby ma t.zw. moda?
Sama wiele razy złapałam się na tym, że zapragnęłam nabyć daną lalkę tylko dlatego, że zrobiła się popularna, że sporo osób już ją miało i z każdej strony atakowały mnie jej zdjęcia. A jak się tak człowiek napatrzy to potem sam zaczyna odczuwać potrzebę posiadania.
Kiedyś takim chwilowym kaprysom ulegałam dość często! Stąd właśnie w moim domu pojawiły się lalki z serii Ever After High i Descendants czy też niezliczone egzemplarze Barbie.
Ostatecznie wszystkie one skończyły na eBay'u!
Teraz dzieje się to rzadziej, staram się kontrolować choć przyznaję, że jest to trudne i nadal zdarzy mi się przytargać do domu spontanicznie nabytą lokatorkę. Ostatnio zakupiłam, swoją co warte podkreślenia PIERWSZĄ Monsterkę! Kjersti Trollson. Prawda, że długo się opierałam? ;) Co zatem sprawiło, że uległam? Odpowiedź brzmi- promocja!
Promocja to czyste zło ;) człowiekowi puszczają hamulce i resztki rozsądku wyparowują z głowy! A jeśli dodamy do tego, że ową promocją objęta jest jedna z bardziej w danym czasie popularnych lalek to już wcale nie ma dla nas ratunku! ;)

Kilka lat temu dość popularne były lalki z serii Lalaloopsy i jak to z modą bywa- było i minęło. Dzisiaj mało kto o nich pamięta i bardzo rzadko można przeczytać o nich choć wzmiankę.
Ja za to nieustannie je lubię i cieszę się jak dziecko, gdy znajdę jakiś ciekawy egzemplarz w TKMaxx'ie.
Dziś chciałam się Wam pochwalić moją małą kolekcją. Na pierwszym zdjęciu lalki wyjęte z opakowań: lalaloopsy mini i tinies:


Lalaloopsy tinies nie są aż tak przeze mnie lubiane jak mini stąd też TkMaxx mi niegroźny ;) Sporo ich tam można teraz znaleźć ale ja kupiłam tylko jedne, jedyne ze względu na małe "bobaski", sami spójrzcie jakie są urocze ;)


Ze znalezieniem ciekawych egzemplarzy w wersji mini jest większy problem. Ale może to i dobrze bo po pierwsze nie cierpi na tym mój portfel a po drugie jak już coś fajnego znajdę to i radość mam większą ;)
O to dwie zapudełkowane mini, kupione dość dawno w Tesco:


W TkMaxx'ie można znaleźć bardziej wymyślne egzemplarze. Dość często pojawiają się tam "kudłate" mini, w różnych kolorach włosów. Na jedną się skusiłam, o to i ona:


W zeszłym roku w okresie świąt Bożego Narodzenia miałam niesamowite szczęście i udało mi się kupić zestawy laleczek z mebelkami! Pamiętam, że były one dostępne w sklepach sporo lat temu, gdy jeszcze mieszkałam w Polsce. Były drogie i nie było mnie wtedy na nie stać. Możecie sobie tylko wyobrazić jak bardzo ucieszył mnie ich widok! W tym przypadku promocja była miłym dodatkiem ;)



A czy Wy posiadacie jeszcze jakieś Lalaloopsy? Może pochwalicie się ich zdjęciami, to takie fajne lalko- figurki, zasługują na odrobinę uwagi ;)

Pozdrawiam Was ciepło i do napisania następnym razem!

wtorek, 9 maja 2017

Wygrane candy

Witajcie!

Dawno, dawno temu a dokładnie w grudniu zeszłego roku Basia zorganizowała rozdawajkę w której można było wygrać własnoręcznie przez Nią zrobione ubranko dla lalki. Miałam bardzo dużo szczęścia i udało mi się ją wygrać! Prezent, który otrzymałam przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! W paczce znalazłam nie jeden a aż cztery różne elementy garderoby! Wszystkie uszyte zostały bardzo starannie i widać było, że Basia włożyła w ich przygotowanie dużo pracy.

Sami spójrzcie na to co dostałam:



Kurteczka z kapturkiem to dla mnie mistrzostwo świata! Ma nawet "prawdziwe" kieszenie.
Za wszystko serdecznie Ci Basiu dziękuję!! Ubranka są cudne :)

W ostatnim czasie miałam sporo życiowych zawirowań ale pomalutku wychodzę na prostą co mam nadzieję  przełoży się na częstsze bywanie tutaj :)
Buziaki i do napisania!