To miał być wpis pełen ochów i achów o mojej ulubionej postaci od Integrity- Agnes.
Miał być ale nie będzie!
Introducing Ocean Drive Baroness Agnes Von Weiss, zamówiona w czerwcu, dostarczona w lutym tego roku.
Ta lalka to jedno wielkie rozczarowanie!!
Zacznijmy od rąk. Odlew jak u chińskiego klona :/
Tak nie powinna wyglądać tak droga lalka!
I wisienka na torcie:
Wielka krecha na środku czoła! Wygląda jak blizna :/
Lalka została przeze mnie reklamowana ale jedyne co mi raczyli zaproponować to to abym odesłała im samą głowę (gdy ja chciałam zostawić ją w pudełku!), możliwie najtańszą przesyłką a oni zwrócą mi za tę przesyłkę w postaci karty podarunkowej :/ Jeszcze z nimi nie skończyłam! Napisałam im co o nich myślę, zobaczymy czy to coś da?
Poważnie się zastanawiam czy jest sens płacić za tą moją ostatnią, zamówioną lalkę?
Cena lalki + przesyłka + cło = bubel i masa nerwów!
Wiem jedno jeśli jeszcze kiedyś najdzie mnie ochota na lalkę od Integrity to tylko z drugiej ręki! Tak abym mogła zobaczyć dany egzemplarz przed wpłatą pieniędzy. Nigdy więcej kota w worku!
Pozdrawiam Was Kochani i do usłyszenia wkrótce!!