czwartek, 26 września 2013

Bo jednej było mi mało

Kilka miesięcy temu pokazywałam Wam moją pierwszą Pamelkę, dziś mogę pochwalić się kolejnymi :)
Udało mi się kupić Pamelę z serii Monte Carlo, dokładnie taką samą jaką miałam w dzieciństwie!!
Była ona moją pierwszą laleczką i również teraz jest pierwszą i mam nadzieję nie ostatnią w oryginalnym pudełku ;)


Zastanawiałam się jak to się stało, że przez tyle lat nikt nie pokusił się o wyjęcie jej z pudła?
A tu tył opakowania z pozostałymi lalkami z serii Monte Carlo


Dzięki Jolii, z którą dokonałam wymiany mogę się cieszyć z dwóch kolejnych laleczek :)
Do mojej kolekcji dołączyły: Pamela Starlight w błękitnej sukience oraz niespełnione dziecięce marzenie- Ballerina.




Niestety Ballerinie podczas zakładania body połamałam paluszki :/
Uwielbiam te laleczki i mam nadzieję, że jeszcze wiele z nich u mnie zagości :)

 

28 komentarzy:

  1. Tyle wspomnień mam z Pamelką typu jak ta w niebieskiej, krótkiej sukience, że aż mi się łezka w oku kręci jak tylko widzę gdzieś te mordkę ;) Moja jest biedna bo nie ma rączki, ale na pewno pamięta te godziny zabaw z małą Iwonką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci zazdroszczę tej Pamelki.. to nic, że nie ma rączki (może kiedyś uda Ci się znaleźć dodatkową i jej wymienisz) ale to zawsze ta Twoja ukochana, z dzieciństwa i tak jak mówisz te wspomnienia są najcudowniejsze!
      Pamiętam, że moja Monte Carlo gdy straciła nogę to tata mi ją na stałe przykleił ale gdy straciła drugą to siostra mi ją wyrzuciła bo przecież nie będę śmieci w domu trzymać ;)
      W ramach pocieszenia dostałam kolejną Pamelkę tym razem Starlight :) niestety wraz z ubrankami powędrowała do młodszego kuzynostwa.

      Usuń
  2. Zazdraszaczam...W dzieciństwie miałam Pamelkę love Paris...Chciałabym ją kiedyś odzyskać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3mam kciuki :) coraz częściej widuję Pamelki na zagranicznych portalach aukcyjnych, więc może i Twoja gdzieś tam na Ciebie czeka :)
      A laleczki z serii Paris bardzo mi się podobają :)

      Usuń
  3. ... a ja nigdy nie widziałam Pamelki "na żywo" :(
    Wspaniale, że mogłaś zrealizować swoje dziecięce marzenia !!!
    Najbardziej podoba mi się Ballerina - trzymam kciuki, żeby pamelkowatych było u Ciebie coraz więcej .
    Lalka w pudełku to zjawisko nie na moje nerwy - MUSZĘ lalkę wyjąć , MUSZĘ lalkę miętosić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pamelki są cudownymi laleczkami, choć niestety są bardzo delikatne o czym sama się przekonałam łamiąc mojej paluszki :/
      Wiesz gdybym nie miała Pamelki "luzem" to też bym ją pewnie wyjęła z pudełka a tak to trochę mi szkoda... wysunęłam tylko wkładkę, pogłaskałam ją po włoskach i schowałam z powrotem hihi :)

      Usuń
  4. ... to jednak jakiś kontakt organoleptyczny z nią miałaś :):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna :) ale że tyle czasu w pudełku przesiedziała ??? ja to bym od razu wyjęła ;)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo nie korci mnie aby ją wyjąć ;) ale fakt też się zastanawiam jak to się stało, że przez 20 lat nikt tego nie zrobił ;)

      Usuń
  6. słodkie są,takie malutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, ta w rajsopkach jest boska ! Też taką chcę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez prawie 2 lata szukałam jekiejkolwiek ;)

      Usuń
  8. Moja córka miała taką balerinę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez Ciebie siedzę i płaczę, zła kobieto :((( Takie rzeczy mi pokazywać, ślip, chlip...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciii jak znajdę jakąś fajną aukcję to dam Ci znać ;)

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, że sobie zapiszę te zdjęcia na dysku? Pamelkowych nigdy nie za wiele :)
    Myślę, że niepowtarzalna jest ta chwila, gdy trzymamy w ręku odkupioną lalkę z dzieciństwa, a już zwłaszcza w pudełku. Pamelki są jednymi z nielicznych, których nie mam serc z nich wyjmować.
    A fakt, coraz więcej ich na Ebayu się pojawia, tylko szkoda, że czasem ceny są zaporowe. Jak np. ta:
    http://www.ebay.pl/itm/171126508763?ssPageName=STRK:MESINDXX:IT&_trksid=p3984.m1436.l2649

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Oczywiście, że nie! zapisuj :)
      Właśnie Pamelki tyle kosztują, że aż żal je z pudełka wyciągać... można je potraktować jak inwestycje... z roku na rok warte będą coraz więcej :)
      Swoją drogą sama się dziwie, że tak piszę ;)

      Usuń
  11. Tu są jeszcze pamelkowe gadzety:
    http://www.ebay.pl/sch/m.html?_odkw=&item=141071346615&pt=LH_DefaultDomain_0&_osacat=0&hash=item20d881ebb7&_ssn=sdsvr&_trksid=p2046732.m570.l1313&_nkw=pamela&_sacat=0&_from=R40

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) póki co nie mam wolnych ciałek ;)
      Marzy mi się jeszcze Starlight w pudełku i jakaś brunetka! Jakiś czas temu obserwowałam aukcję na której sprzedawano balleriny! Poszły za na prawdę ogromne pieniądze! :/ już moja Sakurka była tańsza...

      Usuń
  12. Śliczne! Taką Pamelkę Ballerinę miałam w dzieciństwie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ballerina była moim niespełnionym marzeniem! ale teraz już ją mam :)

      Usuń
  13. Twoje Pamusie są śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Łał, gratuluję zdobycia zapudełkowanej Pamelki! Ja w dzieciństwie miałam balerinę, ale w wersji żółtej (mam ją nadal, nieco zdekompletowaną).

    OdpowiedzUsuń