Strony

wtorek, 13 sierpnia 2019

Integrity Toys W Club część 1.

Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem! Miło jest wiedzieć, że są jeszcze dobre dusze, które o mnie nie zapomniały :) Przez te dwa lata sporo w moim zbiorze się zmieniło... trochę lalek odeszło a na ich miejsce pojawiły się nowe. Postaram się w miarę regularnie Wam je pokazać.

Czy ktoś z Was należał już kiedyś do w klubu? Dla mnie jest to pierwszy raz i o ile nie wygram na loterii to chyba ostatni ;)
M. chciał mi zrobić noworoczną niespodziankę i zafundować mi członkostwo. Szczerze mówiąc trochę się na nie naczekałam bo zapisy do klubu ruszyły dopiero 7 lutego. Wraz z członkostwem można było zamówić 3 lalki, skusiłam się na dwie z nich. Po zapłaceniu zaliczki kazano mi cierpliwie czekać aż do dziś! W między czasie zamówiłam kolejne 2 lalki ale kiedy pozwolą mi za nie zapłacić to nie mam pojęcia. A czas ma dla mnie teraz znaczenie. Od pół roku cierpliwie odkładam pieniądze, stresując się bardzo bo przecież cena lalki to nie wszystko do tego dochodzi jeszcze przesyłka i ewentualne opłaty celne. A kurs funta spada co oznacza wyższe ceny. Im szybciej dostanę rachunek tym dla mnie lepiej bo nie sądzę, że ten spadek się zatrzyma!

I doczekałam się, połowicznie!
Właśnie dziś rano mój M. oznajmił mi jaką kwotę mam mu przelać za te dwie pierwsze lalki! Bo ja głupia, wspaniałomyślnie zadeklarowałam, że sama za nie zapłacę ;)
Myślałam, że będzie opcja tańszej przesyłki aby trochę zaoszczędzić ale niestety nie.
Wydałam dziś sporo, mam nadzieję, że było warto.

Zawsze chciałam mieć Poppy Parker ale ceny za taką lalkę na Ebayu są wysokie a jak już się znajdzie tańszą to przesyłka zwala z nóg :/ W zeszłym roku już prawie na jedną się skusiłam ale zanim dozbierałam brakującą część pieniędzy to jej cena się podwoiła. I tu moja rada, najtańsze są zaraz po rozesłaniu do kolekcjonerów im dalej w las tym drożej.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze to w przyszłym tygodniu lalki powinny się u mnie pojawić.
W kolejnym wpisie Wam je pokażę i napiszę czy było warto poświęcić dla nich połowę moich Barbie :)
3majcie kciuki aby Urząd Celny sobie o mnie nie przypomniał!
Pozdrawiam i do napisania!


7 komentarzy:

  1. Nie należę do żadnego tego typu klubu i nie zamierzam :)
    Też trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak kiedyś mowilam ale doszłam do wniosku, ze to jest jednak najtansza opcja na zdobycie "tej" wymarzonej lalki!

      Usuń
  2. gratuluję i cieszę się razem z Tobą!
    oczywiście z ciekawością zapoznam się
    z istnieniami poza moją sferą portfela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zamowilam dwie, gdy jedna sprzedam to ta druga nie wyjdzie już tak drogo ;)

      Usuń
  3. Ech, znam ten ból. Ileż to ja razy zbierałam kasę na lalkę, żeby nagle się okazało, że już sprzedana, albo, że jej cena strzeliła w kosmos.

    OdpowiedzUsuń