Strony

piątek, 2 maja 2014

Czy ktoś mnie jeszcze pamięta?

Ostatni wpis dodałam 3 miesiące temu! Nawet nie przypuszczałam, że minęło już tyle czasu.
Przez ten okres lalkami nie zajmowałam się prawie wcale, nawet rozmyślałam nad sprzedażą części z nich i nadal po cichu o tym myślę :/ Od grudnia nie miałam ich w ręku i wcale mi do nich nie tęskno.. to chyba znak, że ich nie potrzebuję, co?
Moja Dal to teraz jedyna lalka o której myślę, czas ją troszkę rozpieścić i w nią zainwestować ;)

Nie dorobiłam się jeszcze aparatu a telefon, którym zdjęcia robiłam utopił się w zbiorniku ze smołą!
Także póki co niczego nowego niestety Wam nie pokarzę...

Ahhh i najważniejsze jak wytrzymam 2 tygodnie z Chodakowską to w nagrodę kupię sobie lalkę a co! ;)
3 dni już za mną i ledwo zipie ;)

Buziaki!!

EDIT: Lalki jako takie mi się nie znudziły! co to to nie ;) po prostu chyba podjęłam już decyzję co do tego jak powinien wyglądać mój "zbiór" a skoro tak to.... stąd ta myśl o sprzedaży ;)

środa, 5 lutego 2014

I kto tu zbiera lalki?

Czy na kształt Waszego zbioru mają wpływ osoby trzecie?
Pytam bo u mnie w rodzinie każdy ma swoje zdanie na temat tego jakie lalki powinnam zbierać ;)
Mojemu M. podobają się Dale: "Ojj daj spokój z tą Barbie lepiej zostaw kasę na drugą Sakurę (nazywa tak każdy rodzaj Dali ;))" albo "Wiem, że są kolekcjonerskie Barbie ale jednak te lalki kojarzą mi się tylko z zabawkami dla dzieci" (ma o 17 lat młodszą siostrę, więc to pewnie stąd ;)) ostatnio skrytykował też moją chęć licytowania Bobby'ego chłopaka Pamelki mówiąc, że "Takiej paskudy w salonie nie postawisz" ;)
Moja mama natomiast uwielbia lalki porcelanowe i od niej nasłuchałam się jakie to "wstrętne" są Monsterki oraz współczesne Barbie (choć moje Basics w jeansach doceniła :D). Na widok Sakurki powiedziała tylko, że "w życiu na to brzydactwo nie dałaby tyle kasy", choć następnego dnia widziałam ją jak układała jej włoski, więc chyba nie jest z nią aż tak źle (tzn. z lalką nie z mamą ;)).
Jak Wam ostatnio napisałam zbieram teraz pieniądze na Byula i tu znowu zaczęły się pytania mojego M. w stylu "A dlaczego nie chcesz tej drugiej Dal, tej która tak bardzo ci się podobała?" albo "Wiesz gdyby nie te jej kanciaste policzki to nie byłaby taka zła ale jednak ta druga jest lepsza! choć oczywiście zrobisz jak zechcesz" :D
Jednak nie mogę na nich narzekać! Oboje są kochani i bardzo mnie wspierają!! :)
Z innych wieści założyłam drugiego bloga, póki co nic na nim nie ma ale z biegiem czasu coś tam będę zamieszczać. Jeśli macie ochotę to zajrzyjcie tu. Swoją drogą nawet nie przypuszczałam jak trudno jest wymyślić nowego nicka i adres, praktycznie wszystko jest już zajęte!
Pozdrawiam ciepło!!